|
"Po zachodzie słońca" >> sobota, 16 lutego 2008 22:35:54 Patrzyliśmy sobie w oczy dość długo.
Rozmowa z początku się nie kleiła,
Lecz po chwili nie mogliśmy odpędzić się od słów.
Splecieni razem
Znów oglądaliśmy gwiazdy.
Jak co noc – w mistycznym rytuale.
Twe chłodne palce
Muskały moją szyję.
Twe głębokie spojrzenie
Zatapiało moje błahe obawy i strachy.
Nic się nie liczyło.
Oprócz nas.
Mnie i Ciebie.
Choć przysłaniałeś mnie swym patosem.
Przy Tobie czuję się taka bezpieczna.
Tuliłeś mnie, głaskałeś
Romantyczne szepcząc mi do ucha wyznania.
Pozwoliłeś mi zasnąć
Wtuloną w Twe ramię.
Jak zawsze.
Lecz nad ranem już Cię nie było.
Och Mroku Nocy dlaczego nasz rozstanie
Tak bardzo rozrywa me serce?
Czekam we śnie.
Bądź przy mnie…
Nocą.
Dodaj komentarz
|
paralea :: niedziela, 17 lutego 2008 18:39:38 Adres ukryty
|
|
|
Sny rodzą rzeczywistość
nocą*
Lecz pomimo tego, obraz zawsze wydaje się być takim rozmytym, zamglonym...
Jakby nigdy nie dane byłoby mu zaistnieć naprawdę
A może tylko się to przewidziało?
A może tylko się to przesłyszało?
Mrok Nocy zaś zawsze bywał bezwzględny. I wiesz dlaczego? Bo bezwzględne zło wywołuje konieczność istnienia bezwzględnego dobra.
pozdrawiam
-p.
|
|
.mylog.pl :: środa, 27 lutego 2008 14:00:02 212.76.37.180
|
|
|
Miłość, lecz tylko nocą. A dzień? A dzień na pracę...
A u mnie nowy wierszyk.
Lucy
|
|
komentarze - poezja-bezsensowna
skomentowalo 2 gosci
©MyLog.pl
|