|
"Wybornie" >> wtorek, 13 maja 2008 22:21:49 Dobra, mocna kawa.
Gorzka czekolada.
Ciężkie, szare niebo nad nami.
Czarny parasol w ręce.
Dystyngowana mina.
Broda uniesioną do góry.
Staroświecki, wyciągnięty
z babcinej szafy, kapelusz.
Obszerna powieść pod pachą.
Nostalgia, melancholia?
Nie...
Jest wybornie.
Delektuję się każdym krokiem,
Smakuję w kroplach,
wolno spadającego, deszczu.
Chłonę skórą powietrze.
Nasuwam rondo kapelusza na oczy.
I wchodzę do bramy nr. 13
Drzwi przytrzymuję ręką
żeby nie trzasnęły.
Wolno, schodek po schodku,
pokonuję kondygnację,
I jestem
w środku.
W moim małym
wybornym mieszkanku. Dodaj komentarz
|
komentarze - poezja-bezsensowna
skomentowalo 0 gosci
©MyLog.pl
|